Teofil Paczyński Pod Białym Orłem

Fajrant. Po zakończeniu pracy w hucie (albo w wolną niedzielę), zanim się ściemni, można biec na boisko. W zasadzie jest to kawałek placu targowego, niestety trochę pochyłego, ale za to dość dobrze utwardzonego. Jeszcze tylko kilku chłopaków musi skoczyć po bramki i inny sprzęt, składowane w oddalonej o 200 m restauracji Pod Białym Orłem. Lokal należący do Teofila Paczyńskiego ma białą fasadę z niebieskimi elementami. Po latach, gdy pasjonaci Ruchu Chorzów będą próbowali odtworzyć dzieje ulubionej drużyny, wygląd budynku nasunie im skojarzenia z biało-niebieskimi barwami klubowymi1. Czy nadał je właśnie Paczyński? Historia Ruchu Chorzów – klubu, którego powstaniu towarzyszyła szczególna misja, 14-krotnego mistrza Polski – wciąż kryje wiele tajemnic.

W Bismarkhucie. Interesy i obowiązki

Rok 1905. Teofil Paczyński, który niedługo skończy 30 lat, zamieszkuje w Bismarckhütte przy Kollmannstrasse 17 (dziś to Chorzów, ul. 16 Lipca 19). Urodzony w 1876 r. w Śremie, ma za sobą nieukończoną naukę w gimnazjum i szkołę handlową, a także trzyletnią służbę w 47 Pułku Piechoty w Poznaniu. Mieszkał też w Berlinie, Hamburgu i Szczecinie2, ale osiąść postanawia na Górnym Śląsku. Trochę handluje tekstyliami i artykułami pasmanteryjnymi, jednak w historii zapisze się raczej jako restaurator3.

W ogłoszeniu zamieszczonym w legendarnym czasopiśmie – walczącym z germanizacją „Katoliku” – Paczyński pisze: Staraniem mojem będzie odbiorców moich dobrze i rzetelnie obsłużyć. Proszę zatem rodaków kochanych interes mój popierać, pozostaję z wysokim szacunkiem4. Pod Białym Orłem to coś więcej niż lokal gastronomiczny. Gospoda staje się miejscem przyjaznym działaczom propolskich organizacji. Klienci zaopatrują się tu w trunki i tytoń, ale również wynajmują sale na zebrania czy biesiadują na popularnych w regionie świniobiciach z degustacją wyrobów mięsnych, na które zaprasza właściciel. Na tamte czasy to był bardzo majętny człowiek. Mieszkał sobie na piętrze, a na parterze miał restaurację. Tuż obok była też rozlewnia piwa pana Sitki. Może nawet robili wspólne interesy?5 – wspominał w prasie Henryk Komander, który znał Paczyńskiego z opowieści ojca.

Bismarckhütte (do 1903 r. funkcjonująca pod nazwą Górne i Dolne Hajduki) rozkwita. Huta pracuje pełną parą, bez przerwy wyjeżdżają stąd pociągi wypełnione wyrobami ze stali. Miasto jest bogate: jeżdżą tu tramwaje, świecą latarnie, rozkwita niemieckie życie społeczne, kulturalne i sportowe. Przy zakładach powstaje Bismarckhütter Ballspiel Club (BBC), ale drużyny organizowane są też na dziko – na placach i ulicach. Polacy nie stronią od piłki, zasilają również szeregi Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, w którym działa Paczyński.

To zresztą niejedyna propolska aktywność restauratora – ponoć ma on głos jak dzwon, zapisuje się więc do polskiego chóru Słowiczek6. Zaznaczmy, że w tamtym czasie towarzystwa śpiewacze miały do odegrania rolę znacznie ważniejszą niż samo rozwijanie umiejętności wokalnych: brały udział w polskiej propagandzie.

Aktywność propaństwową Polaków przerwał wybuch I wojny. Paczyński, jak wielu innych Polaków, dostał powołanie do armii niemieckiej i wyruszył na front. Później został skierowany do szkoły podoficerskiej, gdzie awansował na kaprala. W pruskim wojsku doszedł do stopnia sierżanta. Co istotne, służba w zaborczej armii stała się dla niego bodźcem do szerzenia idei polskiej akcji narodowej.

Jesienią 1918 r., gdy Niemcy ogarnia rewolucja, Paczyński współtworzy Związek Żołnierzy Polaków i zostaje delegatem nowej organizacji na zjazd dzielnicowy w Poznaniu. Po powrocie do domu zakłada Radę Ludową. Na początku 1919 r. w Domu Polskim w Bytomiu (zwanym popularnie Ulem, bo jest tam tłoczno i gwarno) składa przysięgę i wstępuje do Polskiej Organizacji Wojskowej Górnego Śląska. Organizuje wiece, pozyskuje nowych członków7. Zaczyna działać w konspiracji: zdobywa broń, prowadzi działalność wywiadowczą. Polacy przygotowują się na wypadek wybuchu powstania.

Współczesne zdjęcie budynku, w którym mieściła się karczma Teofila Paczyńskiego. To właśnie tu swój sprzęt sportowy składowali pionierzy Ruchu Chorzów.
Fot. Robert Skowronek
Reklama składu Teofila Paczyńskiego (w podpisie błąd w inicjale imienia: „G.” zamiast „T.”) opublikowana w piśmie „Katolik” (nr 65/1905).
Źródło: Śląska Biblioteka Cyfrowa
Ul w Bytomiu – widok współczesny.
Źródło: domena publiczna
Katolicki Dom Związkowy w Bismarkhucie. Mieściła się tu restauracja Deutscher Keiser, w której odbyło się spotkanie założycielskie Ruchu Chorzów. Dziś budynek jest siedzibą Miejskiego Domu Kultury Batory. Pocztówka z 1911 r.
Źródło: Muzeum Śląskie w Katowicach
Manifestacja przed Domem Polskim, popularnie zwanym Ulem. Bytom, maj 1920 r. To tutaj Paczyński przystąpił do Polskiej Organizacji Wojskowej Górnego Śląska.
Źródło: Śląska Biblioteka Cyfrowa

I Powstanie Śląskie. „Wszystko przegrane”

Poważna groźba aresztowania sprawia, że Paczyński ucieka do Sosnowca, gdzie zaciąga się do 7 Batalionu Strzelców, przekształconego w 1 Pułk Strzelców Bytomskich. 16 sierpnia 1919 r. wybucha I Powstanie Śląskie. Jeszcze wcześniej Paczyński przedostaje się nielegalnie do Świętochłowic. Bierze tam udział w walkach powstańczych8. Według innej relacji nie walczy z bronią w ręku, bo zostaje przekierowany do prac organizacyjnych9.

Powstaniec Józef Biniszkiewicz tak wspominał moment wybuchu powstania: Punktualnie o godz. 12 dała się słyszeć od Zawodzia strzelanina rewolwerów i karabinów, oraz huk granatów. W ślad za tem przejechały koło mych okien dwa samochody ciężarowe z jakąś sotnią Grenzschutzu. Rozpoczęła się piekielna strzelanina, która wkrótce osłabła. O godz. 4 rano wpadł do mego mieszkania pan Paczyński z Wielkich Hajduk, cały zdyszany wołając: „Uciekajcie do Sosnowca, bo wszystko przegrane”. (…) Pierwsze powstanie śląskie było słabo przygotowane i przegraliśmy je pomimo bohaterskich wysiłków i pomimo nadludzkiego poświęcenia, ale pomimo przegranej panował nadal zapał i wiara w przyszłe zwycięstwo10.

Paczyński wrócił do Sosnowca i do swojej dotychczasowej pracy. Polaków po klęsce pokrzepiały wydarzenia takie jak ślub powstańca, który swoją wybrankę poznał w trakcie walk. Na weselu honory czynił – zapewne dlatego, że cieszył się dużym poważaniem – Teofil Paczyński. Wydarzenie relacjonowano w prasie: Jeden z rodaków gliwickich zapoznał się z pewną panną z Czerwonego Krzyża, pokochał ją, a ona jego i – 26-go listopada odbył się ślub. Wielka to była uroczystość, w której cały niemal Sosnowiec i wszyscy uchodźcy brali udział. Komisaryat wysłał przed dom młodej pary swój samochód, w którym nowożeńców odwieziono do wspaniałego miejscowego kościoła, gdzie związek małżeński pobłogosławił miejscowy ks. proboszcz. Wieczorem odbyła się w „Lutni” zabawa. Ks. Pośpiech i p. Paczyński w serdecznych słowach przemówili do młodej pary11.

Pod koniec 1919 r. Paczyński mógł już wracać do Bismarckhütte. Zaczął dynamicznie wznawiać działalność polskich organizacji, zduszoną w czasie I wojny światowej. Nowym obszarem akcji narodowej – teraz podporządkowanej przygotowaniom do plebiscytu – miał być sport.

Ogłoszenie w „Bismarckhütter Zeitung” (nr 6/1921),
20 stycznia 1921 r.
Źródło: Śląska Biblioteka Cyfrowa
Dom Związkowy – obecnie Miejski Dom Kultury Batory (zdjęcie współczesne).
Źródło: domena publiczna

„Motor napędowy”. Rozkręcanie Ruchu

W ostatnich dniach stycznia 1920 r. polscy działacze plebiscytowi ogłosili apel, w którym zachęcali do tworzenia polskich klubów sportowych w każdej miejscowości na Górnym Śląsku. Chcieli w ten sposób jednoczyć polską młodzież i wyciągać młodych zawodników z niemieckich klubów. Do Bismarckhütte również skierowano pismo wzywające do powołania polskiego klubu. Odebrał je Teofil Paczyński, który wkrótce został kierownikiem miejscowego biura plebiscytowego. Nie miał łatwego zadania, bo wśród lokalnej społeczności polskość była słabo zakorzeniona. Robotnicy pozostawali pod silnym wpływem niemieckiego pracodawcy – Huty Bismarcka12. Niemcy hojnie wspierali sport, kulturę i edukację.

Paczyński nie miał wątpliwości: miejscowość potrzebowała silnej polskiej drużyny piłkarskiej, która stanowiłaby przeciwwagę dla niemieckiego Bismarckhütter Ballspiel Club13. Niewykluczone, że zaangażował do współpracy działaczy i piłkarzy BBC. Z relacji ojca wynikało, że panowie dogadywali się właśnie w restauracji Paczyńskiego przy Kollmanna14 – opowiadał Komander. Właśnie w lokalu Teofila, czyli Pod Białym Orłem, 3 kwietnia 1920 r. odbyło się spotkanie, które miało dać początek Ruchowi. Paczyński był motorem napędowym powstania klubu, angażował działaczy i kaperował graczy15.

Niektórzy tylko czekali na zaproszenie, bo dotąd swoją piłkarską pasję realizowali w iście partyzancki sposób. Wilhelm Kałuża, jeszcze jako 14-letni Wiluś, zebrał drużynę, lecz nie miał ani boiska, ani piłki. Zwołał chłopaków, by wspólnie uprzątnęli plac przed dyrekcją huty, a piłkę kupił na kredyt. Spłacił go częściowo dzięki sprzedaży złomu, a częściowo… z wynajmu. Udostępniał piłkę do kopania na 10 min za 5 fenigów16. Teraz Kałuża stał się zawodnikiem Ruchu – bo taką nazwę przyjął nowy klub portowy w Bismarkhucie.

Plac targowy w Bismarkhucie, na którym KS Ruch rozgrywał mecze w pierwszym okresie swojej działalności.
Źródło: domena publiczna
Znaczek pocztowy emisji „100. rocznica założenia klubu sportowego Ruch Chorzów” wydany w 2020 r.
Źródło: Poczta Polska

Jedna piłka, sześć par butów i za niska bramka

Spotkanie założycielskie odbyło się 20 kwietnia 1920 r. w czerwonym pokoju Domu Związkowego w Hajdukach Wielkich (obecnie jest to siedziba Miejskiego Domu Kultury Batory). Przyszło ok. 40 osób, a na prezesa powołano nauczyciela Pawła Koppę. W lipcu władzę w klubie objął Paczyński (do lutego 1921 r.; później był prezesem jeszcze w latach 1932–1933), który został jednocześnie głównym sponsorem Ruchu.

Potrzeb było bez liku. Polski Komitet Plebiscytowy co prawda wspierał powstające kluby sportowe, ale nie mógł dać zbyt wiele. Jedna piłka, sześć par butów i parę swetrów – tyle miał na wyposażeniu KS Ruch w pierwszym okresie działalności. Brakujące obuwie dostarczyły rodziny piłkarzy, uszyto też koszulki17.

Największą bolączką pozostawał brak miejsca do gry. Zawodnicy przychodzili kopać piłkę na plac targowy (dziś nieistniejący), co czasem prowadziło do zabawnych sytuacji. Mecze rozgrywano w niedziele, wolne od pracy i niehandlowe. Ponieważ plac leżał na trasie do kościoła, ludzie tłumnie tamtędy przechodzili, nie zważając, że właśnie wkraczają na boisko i przeszkadzają w grze. Nieraz rozgrywki urozmaicały program odpustu: piłkarze biegali pomiędzy karuzelą a strzelnicą, ku uciesze dorosłych i dzieci uczestniczących w nabożeństwach. Dopiero w październiku 1920 r. gmina wyraziła zgodę, by BBC udostępniał polskim piłkarzom swoje boisko „na Kalinie”, zwane Hasiokiem. Obowiązywał jednak limit dwóch meczów w miesiącu, co oczywiście w żaden sposób nie zaspokajało potrzeb piłkarzy. Wracali więc na plac targowy, gdzie za każdym razem od nowa montowali bramki, przechowywane na co dzień w gospodzie Paczyńskiego. Poza sprawozdawcami sportowymi nikomu nie przeszkadzało, że słupki są o co najmniej 20 cm za krótkie18.

Polski sport. „Droga, po której należy iść”

Ważniejsze od problemów technicznych było to, jak przekonać Polaków, by zasilili drużynę, a w dalszej perspektywie – by w plebiscycie decydującym o przynależności Górnego Śląska zagłosowali za Polską. Obowiązkiem polskich sportowców jest wyciągać od obcych swoich kolegów, pozostających jeszcze u „nich”, gdyż zyskując siłę sportową dla swego Towarzystwa, zdobywa się jeszcze jednego Polaka, który dotychczas błądził i znalazł wreszcie drogę, po której mu iść należało – polski sport19. Ta misja przyświecała Paczyńskiemu od początku.

W nocy z 19 na 20 sierpnia 1920 r. wybuchło II Powstanie Śląskie. Powstańcom nie udało się opanować Bismarkhuty, ale główny cel zrywu – usunięcie z terenu objętego plebiscytem Sicherheitspolizei, która notorycznie atakowała Polaków i ochraniała niemieckie bojówki – został osiągnięty. O zaangażowaniu Paczyńskiego w II Powstanie Śląskie wiadomo niewiele, jednak w przedwojennej prasie można znaleźć wzmianki, że był uczestnikiem każdego z trzech zrywów w latach 1919–1921: Największą zasługą społeczno-narodową p. Teofila Paczyńskiego był jego b. czynny udział w wszystkich trzech powstaniach śląskich, jak również w ciężkiej walce plebiscytowej20.

Zajęty działalnością plebiscytową, Paczyński zrezygnował z zarządzania Ruchem, który osiągnął sukces: został mistrzem obwodu królewskohuckiego. Niestety na innym, ważniejszym froncie poniesiono bolesną porażkę. W plebiscycie w Bismarkhucie większość głosujących – ponad 60% – opowiedziała się za Niemcami. Część działaczy i sportowców podupadła na duchu, inni ulegli szantażowi lub zniechęcili się ustaniem wsparcia z centrali – polskie kluby masowo znikały ze sportowej mapy Górnego Śląska. Zdaniem historyków Ruchu Chorzów klub przetrwał (jako jeden z nielicznych) również dzięki Teofilowi Paczyńskiemu21.

Piłkarze-powstańcy

Nocą z 2 na 3 maja 1921 r. wybuchło kolejne powstanie. Paczyński został komendantem placu w Bismarkhucie22, a 17 zawodników Ruchu chwyciło za broń. Dwóch członków klubu poległo. Zaledwie 17-letni utalentowany bramkarz Wiktor Broll zginął od kuli, która odbiła się od muru posterunku przy ul. Ratuszowej. Pocisk trafił w szyję. Wśród rannych był Józef Bartoszek, rok wcześniej uczestnik pierwszego meczu rozegranego przez KS Ruch23.

Powstanie zakończyło się polskim zwycięstwem. Bismarkhuta została przyznana Polsce, co przypieczętowano w sposób symboliczny: 19 czerwca 1922 r. w drodze uchwały Sejmu Śląskiego miejscowość otrzymała nazwę Hajduki Wielkie. Tydzień później Teofil Paczyński, pełniący funkcję gminnego ławnika, witał pododdział Wojska Polskiego obejmujący miejscowość w imieniu Rzeczypospolitej24. Po przemówieniu wygłoszonym przez niemieckiego burmistrza mszę polową odprawili polscy księża25.

Życie w Ruchu Hajduki Wielkie stopniowo odżywało, przyszedł czas na pierwszy, historyczny mecz w rozgrywkach o tytuł mistrza Polski. Z Górnoślązakami – gospodarzami walczyła wtedy Cracovia, której zwycięstwo było nieuniknione (8 : 2). O tym, jak trudne chwile przeżywała piłka nożna na Śląsku, świadczy fakt, że rewanżowe spotkanie odbyło się nie w Krakowie, ale ponownie w Hajdukach Wielkich.

Hajduczanom pozwoliło to zaoszczędzić pieniądze, a starym wyjadaczom z Krakowa – zrozumieć, co przeżyli górnośląscy koledzy26. Sportowo Ślązacy byli jeszcze nieważni, ot „pierwiosnki”. Jednakże ci nowicjusze okazali się bardzo przykrym przeciwnikiem. Byli ogromnie ambitni, chodzili na piłkę z determinacją, walczyli (…) z pasją. (…) Opowiadali nam dzieje swoich walk z Niemcami, prowadzili na miejsce, gdzie toczyły się boje powstańcze. O swym bohaterstwie mówili w prostych słowach, jak o czymś codziennym, naturalnym27.

Gwiazda Górnośląska – polskie odznaczenie wojskowe ustanowione w 1925 r. dla powstańców śląskich, które otrzymał także Teofil Paczyński.
Źródło: Muzeum Śląskie w Katowicach
Gmach urzędu gminy w Hajdukach, gdzie Teofil Paczyński był radnym.
Źródło: Śląska Biblioteka Cyfrowa
Pocztówka z ok. 1932 r. przedstawiająca Hajduki Wielkie.
Źródło: Muzeum Śląskie w Katowicach
Puchar i 11 kielichów z tacą – nagroda dla mistrza okręgu górnośląskiego, którą w 1922 r. zdobyli piłkarze Ruchu. Fotografia opublikowana przez sponsora trofeum – tygodnik „Sportowiec” (nr 6/1921).
Źródło: Śląska Biblioteka Cyfrowa
Piłkarze Ruchu Hajduki Wielkie w 1928 r.
Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe
Uroczystość 10-lecia Śląskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej w Katowicach – złożenie wieńca na płycie Grobu Nieznanego Powstańca Śląskiego. Po lewej widoczni przedstawiciele KS Ruch Hajduki Wielkie.
Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe
Otwarcie nowego stadionu KS Ruch w Hajdukach Wielkich, październik 1935 r.
Pięć miesięcy przed wybuchem II wojny światowej, 1 kwietnia 1939 r., Hajduki Wielkie zostały włączone do Chorzowa – w ten sposób Ruch Hajduki Wielkie stał się Ruchem Chorzów.
Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Niezmordowana praca

Paczyński zaangażował się w działania polonizujące Hajduki, które ze względów gospodarczych ciągle były pod silnym wpływem Niemców28. W jednym z czasopism z tamtego okresu znaleźć można współtworzoną przez Paczyńskiego odezwę na rzecz obrony prasy polskiej: Obywatele gminy W. Hajduki protestują przeciw podburzającej pracy dzienników niemieckich, wychodzących na terenie Śląska polskiego i wzywają władze wojewódzkie, ażeby stanowczo wystąpiły przeciw wrogiej Państwu polskiemu agitacji prasy niemieckiej29.

W 1924 r. z inicjatywy Paczyńskiego powstał w Wielkich Hajdukach Bank Ludowy (na zdjęciu z prawej Teofil Paczyński jako członek Rady Nadzorczej Banku Ludowego w Hajdukach Wielkich) – pierwsza polska placówka oszczędnościowo-kredytowa w powiecie30, również dzięki niemu ze stanowiska usunięty został wreszcie niemiecki burmistrz31. Teofil udzielał się wszechstronnie: przewodniczył towarzystwu śpiewu Harmonia, należał do Związku Hallerczyków w Hajdukach (miał odznakę honorową), Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej, Ligi Morskiej i Kolonialnej, Związku Powstańców Śląskich, był jednym z założycieli Związku Polskich Restauratorów. Wspierał harcerzy, użyczał lokal na zebrania różnych organizacji czy na zawody w strzelaniu do tarczy, z których dochód przeznaczono na doposażenie armii i pomoc weteranom Powstań Śląskich32.

W okresie trudności gospodarczych zorganizował kuchnię dla biednych33 (dzięki skuteczności w pozyskiwaniu darczyńców przez wiele miesięcy wydawano tam nawet 800 posiłków dziennie!). Sponsorów szukał także dla Ruchu, gdyż boisko przejęte po niemieckim BBC nie nadawało się na spotkania ligowe. Należał do absolutnych elit władzy województwa śląskiego, mając bliskie kontakty i bezpośrednie dojścia do władz wojewódzkich34.

Jubileusze Paczyńskiego były hucznie obchodzone przez lokalną społeczność. W 50. rocznicę urodzin restauratora na łamach „Polaka” pisano: Ma (…) zapisaną piękną kartę swej niezmordowanej pracy na polu społecznem i narodowem, jako bojownik o wolność i polskość Górnego Śląska. Dziesięć lat później podkreślano, że jego biografia jest „jednym wielkim przykładem, jak powinien pracować dobry obywatel i szczery patriota Polski36.

Za swoją działalność Paczyński był wielokrotnie odznaczany: Krzyżem Walecznych, Krzyżem na Śląskiej Wstędze Waleczności i Zasługi, Gwiazdą Górnośląską, Srebrnym Krzyżem Zasługi, Medalem Pamiątkowym za Wojnę 1918–1921, odznaką honorową za działalność plebiscytową, odznaką pamiątkową Armii Generała Hallera i nie tylko.

Niewiele wiadomo o życiu prywatnym twórcy Ruchu. Po śmierci pierwszej żony ożenił się ponownie i wyjechał do Poznania. Po zajęciu Górnego Śląska przez Niemców jego mieszkanie zostało zaplombowane, a majątek – przejęty przez powiernictwo. Data śmierci Teofila Paczyńskiego nie jest znana37.

Przypisy

1 Andrzej Godoj, Piotr Kowalik, Damian Sifczyk, Historia Ruchu Chorzów, t. I, cz. 1: 1920–1929, Chorzów 2020, s. 71, 85.
2 T. Paczyński – handel win. Wielkie Hajduki, „Kupiec. Świat Kupiecki” 1937, nr 29 (III numer jubileuszowy), s. 603.
3 Andrzej Godoj, Piotr Kowalik, Damian Sifczyk, Historia Ruchu Chorzów, t. I, cz. 1, s. 63.
4 „Katolik” 1905, nr 65, s. 9.
5 Wojciech Todur, Historia z czerwonego pokoju. Pomógł założyć Ruch Chorzów i… z czasem zniknął, https://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35024,25882343,historia-z-czerwonego-pokoju-pomogl-zalozyc-ruch-chorzow-i.html [dostęp: 30 marca 2021 r.].
6 Andrzej Godoj, Piotr Kowalik, Damian Sifczyk, Historia Ruchu Chorzów, t. I, cz. 1, s. 30–39.
7 Roman Adler, Wielkopolanin na Śląsku. Teofil Paczyński, „Wielkopolski Kurier WNET” 2019, nr 57, s. 6.
8 Tamże, s. 6.
9 Andrzej Godoj, Piotr Kowalik, Damian Sifczyk, Historia Ruchu Chorzów, t. I, cz. 1, s. 65.
10 Józef Biniszkiewicz, Kawałek z historji. Wspomnienia i rozmyślania, „Robotnik Śląski” 1929, nr 34, s. 4.
11 U powstańców w Polsce. Wesele górnośląskie, „Ziemia Śląska” 1920, wydanie z 17 sierpnia (nienumerowane), s. 3.
12 Bismarckhütte 1872–1922, Berlin 1922, s. 69–71.
13 Andrzej Godoj, Piotr Kowalik, Damian Sifczyk, Historia Ruchu Chorzów, t. I, cz 1, s. 61.
14 Wojciech Todur, Historia z czerwonego pokoju.
15 Andrzej Godoj, Piotr Kowalik, Damian Sifczyk, Historia Ruchu Chorzów, t. I, cz 1, s. 65.
16 „Życie Chorzowa” 1958, nr 14 [cyt. za:] Andrzej Godoj, Piotr Kowalik, Damian Sifczyk, Historia Ruchu Chorzów, t. I, cz 1, s. 69.
17 Ruch Chorzów kończy 95 lat, https://dzieje.pl/rozmaitosci/ruch-chorzow-konczy-95-lat [dostęp: 30 marca 2021 r.].
18 Andrzej Godoj, Piotr Kowalik, Damian Sifczyk, Historia Ruchu Chorzów, t. I, cz. 1, s. 82–85, 95, 101–102.
19 J.N., Obowiązek sportowca, „Sportowiec” 1920, nr 5, s. 1.
20 T. Paczyński – handel win, s. 603.
21 Andrzej Godoj, Piotr Kowalik, Damian Sifczyk, Historia Ruchu Chorzów, t. I, cz. 1, s. 107–108.
22 Roman Adler, Wielkopolanin na Śląsku, s. 6.
23 Andrzej Godoj, Piotr Kowalik, Damian Sifczyk, Historia Ruchu Chorzów, t. I, cz. 1, s. 108–109.
24 Roman Adler, Wielkopolanin na Śląsku, s. 6.
25 Wiadomości z bliższych i dalszych stron, „Górnoślązak 1922, nr 147, s. 2.
26 Andrzej Godoj, Piotr Kowalik, Damian Sifczyk, Historia Ruchu Chorzów, t. I, cz. 1, s. 116–117.
27 Stanisław Mielech, Gole, faule i ofsajdy, Warszawa 1957, s. 199 [cyt. za:] Andrzej Godoj, Piotr Kowalik, Damian Sifczyk, Historia Ruchu Chorzów, t. I, cz. 1, s. 118–119.
28 Andrzej Godoj, Piotr Kowalik, Damian Sifczyk, Historia Ruchu Chorzów, t. I, cz. 1, s. 66.
29 Wiadomości lokalne, „Polak” 1923, nr 151, s. 3.
30 Bank Ludowy – Hajduki Wielkie, „Kupiec. Świat Kupiecki 1937, nr 29 (III numer jubileuszowy), s. 60.
31 Andrzej Godoj, Piotr Kowalik, Damian Sifczyk, Historia Ruchu Chorzów, t. I, cz. 1, s. 67.
32 Okręg śląski, „Jutro. Organ Związku Weteranów Powstań Narodowych” 1936, nr 13, s. 7.
33 Życzenia działaczowi, „Polak. Organ Narodowej Partji Robotniczej” 1926, nr 97, s. 4.
34 Andrzej Godoj, Piotr Kowalik, Damian Sifczyk, Historia Ruchu Chorzów, t. I, cz. 1, s. 135–136.
35 Życzenia działaczowi, s. 4.
36 Uroczystość jubileuszowa zasłużonego działacza związkowego, „Restaurator” 1936, nr 5, s. 17.
37 Roman Adler, Wielkopolanin na Śląsku, s. 6.