Maria Kwaśniewska Talent i serce

Wcale nie czuję się mniejsza od pana1 – powiedziała Adolfowi Hitlerowi 2 sierpnia 1936 r. Maria Kwaśniewska. Tego dnia polska oszczepniczka odebrała brązowy medal podczas igrzysk olimpijskich w Berlinie. Nie wiedziała wtedy, jakie znaczenie w jej dalszym życiu będzie miało spotkanie z kanclerzem Rzeszy.

Twarda jedynaczka

Maria Kwaśniewska urodziła się 15 sierpnia 1913 r. w Łodzi jako jedyna córka Jana i Wiktorii z Kozłowskich. Bardzo krótko trzymano mnie w domu. Byłam jedynaczką, oczkiem w głowie rodziców i starszych braci, ale dyscyplina była przeogromna. Punktualność powrotów do domu, żadnego pałętania wieczorami po mieście. To były rzeczy oczywiste2 – wspominała swoje dzieciństwo Kwaśniewska.

Sportem zainteresowała się za sprawą nauczyciela WF-u Ludwika Szumlewskiego (późniejszego spikera Polskiego Radia Łódź). W szkole obserwowała starsze uczennice, które skakały w dal. Maria postanowiła spróbować. Mimo eleganckich bucików i krępującego ruchy mundurka osiągnęła najlepszy wynik. Zszokowany wuefista wziął ją pod swoje skrzydła. Dzięki niemu zainteresowała się gimnastyką, koszykówką i siatkówką3.

Na III Światowych Igrzyskach Kobiet w Pradze w 1930 r. wywalczyła z drużyną koszykarek brązowy medal. W tej dyscyplinie reprezentowała Polskę łącznie podczas ośmiu meczów. W latach 1929, 1932 i 1933 zdobyła mistrzostwo Polski w hazenie (grze podobnej do piłki ręcznej).

Na lekką atletykę namawiał ją głównie brat Eugeniusz, który sam był dobrze rokującym lekkoatletą ŁKS-u. Sukces Haliny Konopackiej w Amsterdamie (1928) sprawił, że Kwaśniewska postanowiła spróbować. Trafiła do łódzkiego Harcerskiego Klubu Sportowego. Następnie (w latach 1927–1938) reprezentowała ŁKS Łódź4. W wieku 24 lat przeniosła się do Warszawy, by studiować matematykę. Studia na drugim roku przerwał wybuch II wojny światowej. Wcześniej Maria zdążyła trafić do warszawskiego AZS-u.

Wyjazd polskich sportowców z Warszawy na letnie igrzyska olimpijskie do Berlina. Pierwsza od lewej – Maria Kwaśniewska, 1936 r.
Fot. NAC

Uroczystość wręczenia medali oszczepniczkom podczas letnich igrzysk olimpijskich w Berlinie. Kwaśniewska jako jedyna nie podnosi ręki w faszystowskim pozdrowieniu
Fot. NAC

Zdjęcie z Hitlerem

Rzut oszczepem pań odbył się w niesprzyjających warunkach atmosferycznych. Dotkliwy chłód bardzo dokuczał zawodniczkom, a przeciwny wiatr skracał odległość rzutów5 – relacjonował przebieg zmagań lekkoatletek w Berlinie „Przegląd Sportowy”. Kwaśniewska rzucała wprawdzie poniżej uzyskiwanych ostatnio w kraju odległości, to można położyć z czystem sumieniem na karb wiatru6. Mimo to udało jej się zdobyć brązowy medal (triumfowały Niemki: 45 m i 18 cm oraz 43 m i 29 cm). Jej występ zarejestrowała Leni Riefenstahl w słynnym filmie „Olimpiada”. Widzimy jak ciemnooka, śliczna łodzianka, mierząca 166 centymetrów i ważąca 65 kilogramów staje na starcie, dmucha w grot oszczepu. Potem biegnie i rzuca7. Kwaśniewska z wynikiem 41 m i 80 cm była trzecia8. Więcej zrobiłam, niż przypuszczam, cieszę się strasznie z tego brązowego medalu. Przed zawodami bałam się tak strasznie, że nie mogłam utrzymać oszczepu w ręku9.

Na podium stanęły trzy najlepsze. Do historii przeszło zdjęcie wykonane 2 sierpnia 1936 r. Zawodniczki wykonują faszystowskie pozdrowienie. Ręce tylko jednej z nich spoczywają spokojnie wzdłuż tułowia. Na piersi ma białego orła.

Radosna i zawsze uśmiechnięta Marysia zachwyciła Niemców. Otrzymała nawet nieformalny tytuł miss olimpiady, dlatego zaproszono ją do loży z Adolfem Hitlerem. Kanclerz chciał osobiście pogratulować najlepszym oszczepniczkom. Podszedł do Kwaśniewskiej ze słowami: Gratuluję małej Polce. Zadziorna Maria nie pozostała dłużna: „Wcale nie czuję się mniejsza od pana”. Bo on miał 1,60 w czapce, a ja 1,66 wzrostu. Więc był ogólny śmiech10.

Przy spotkaniu był m.in. Goebbels, który później musiał nadać tej rozmowie bardziej cenzurowaną formę. Podobno powtarzał w mediach, że Hitler gratulował małej… Polsce. Do końca nie wiadomo, jaki przebieg miał ten dialog. W „Przeglądzie Sportowym” z 8 sierpnia 1936 r. czytamy:

– A niech nam Pani jeszcze raz powie, co naprawdę mówił pani kanclerz. Zrozumiała pani wszystko?

– Naturalnie, znam przecież niemiecki. Powiedział: Gratuluję małej Polsce i życzę mistrzostwa świata11.

Podczas spotkania kanclerz Rzeszy zrobił sobie zdjęcie z trójką oszczepniczek. Odbitkę przekazano Marii na pamiątkę. Trzy lata później fotografia pomogła uratować życie wielu ludziom. W Pruszkowie, oddalonym o mniej więcej 10 km od Podkowy Leśnej (gdzie mieszkała Kwaśniewska), był obóz, swego rodzaju sortownia, w której Niemcy rozdzielali ludzi: ci do Oświęcimia, ci do obozu pracy. Istniał tam też tzw. barak chorych. To z niego Kwaśniewska wyprowadzała więźniów. Jak opowiadała po latach, po 50, 100 osób jednocześnie. […] pokazywałam przy bramie tę moją fotografię z Hitlerem. Żandarmi traktowali ją jak ausweis. Bili w czapę i przepuszczali mi transport12.

„Dziennik Polski”, 3.08.1936 r.
Ze zbiorów Biblioteki Narodowej (za: Polona)

Znaczek i datownik z kartki wysłanej z igrzysk olimpijskich w 1936 r.
Ze zbiorów Jacka Kosmali

Polacy na letnich igrzyskach olimpijskich 1936 w Berlinie

Decyzja Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego o przyznaniu organizacji igrzysk olimpijskich w 1936 r. Niemcom wywołała poruszenie. Mimo protestów zawody doszły do skutku, choć niektóre kraje rozważały ich bojkot i organizację konkurencyjnej imprezy. Niemcy zapewniali, że rozgrywki odbędą się zgodnie z olimpijskimi zasadami, jednak nie obyło się bez przykrych incydentów. Adolf Hitler ostentacyjnie wyszedł z loży, by uniknąć złożenia gratulacji złotemu medaliście w skoku wzwyż, czarnoskóremu Corneliusowi Johnsonowi.

Polskę reprezentowało 144 sportowców: 127 mężczyzn i 17 kobiet. Polakom udało się zdobyć 6 medali. Po srebro sięgnęły Stanisława Walasiewicz (bieg na 100 m), Jadwiga Wajsówna (rzut dyskiem) oraz drużyna jeździecka w składzie: Zdzisław Kawecki, Henryk Leliwa-Roycewicz (na zdjęciu) i Seweryn Kulesza.

Brązowy medal poza Marią Kwaśniewską zdobyli Władysław Karaś (strzelectwo) oraz dwójka wioślarska Jerzy Ustupski i Roger Verey. Karaś był najstarszym polskim zawodnikiem – miał wówczas 42 lata.

Polscy kawalerzyści startujący we wszechstronnym konkursie konia wierzchowego (WKKW) stanowili bardzo mocną drużynę. Kierownikiem ekipy jeździeckiej był Tadeusz „Bór” Komorowski, późniejszy Wódz Naczelny Polskich Sił Zbrojnych. Najgroźniejszymi rywalami dla Polaków byli Niemcy. Nasza reprezentacja składała się z oficerów kawalerii Wojska Polskiego, niemiecka – z oficerów Wehrmachtu.

Po pierwszym dniu zmagań Polacy uplasowali się na trzecim miejscu, Niemcy byli dopiero siódmi. Najtrudniejsza okazała się próba terenowa, podczas której kontuzji doznali zarówno zawodnicy, jak i konie. Do historii będącej przykładem manipulacji i niesportowego zachowania przeszedł fakt, że na jednej z przeszkód żołnierze niemieccy, obsługujący trasę gonitwy, zagrodzili drogę Roycewiczowi dosiadającego Arlekina III, tym samym zmuszając polskiego jeźdźca do zboczenia z trasy13. Niemiecki sędzia postawił warunek: Polak zawróci i powtórzy trasę albo zostanie zdyskwalifikowany. Zawrócił, jednak stracił sporo czasu.

Na mecie przekazano Roycewiczowi, że sędzia się pomylił. Choć Polacy usłyszeli przeprosiny, zajęli drugie miejsce. Triumfowali Niemcy. Podczas wojny Zdzisław Kawecki jako uczestnik kampanii wrześniowej trafił do niewoli. Został zamordowany w Katyniu w 1940 r.

Major Henryk Leliwa-Roycewicz w trakcie okupacji był oficerem AK, dowodził też batalionem w Powstaniu Warszawskim. Został m.in. dwukrotnie odznaczony krzyżem Orderu Virtuti Militari oraz trzykrotnie Krzyżem Walecznych.

W kampanii wrześniowej uczestniczył także mjr Seweryn Kulesza. Trafił do niewoli, jednak udało mu się przeżyć wojnę. Zmarł w 1983 r.

Źródło: M. Czapla, Pamięci „Srebrnej Drużyny”. Polscy kawalerzyści na berlińskich igrzyskach w 1936 roku, nowahistoria.interia.pl/ii-rzeczpospolita/news-pamieci-srebrnej-druzyny-polscy-kawalerzysci-na-berlinskich-,nId,1353470, 6 marca 2014 r. [data dostępu: 8 czerwca 2018 r.]. Fot. NAC

Nosiła żołnierzy

Kwaśniewska była typowana jako pewna złota medalistka igrzysk olimpijskich w Finlandii w 1940 r. Polski Związek Lekkiej Atletyki wezwał najlepszych trenerów i przed zawodami wysłał ich razem z lekkoatletką najpierw na Lazurowe Wybrzeże, a później do Genui. Gdy pojawiły się pogłoski o możliwym wybuchu wojny, wychowana w duchu patriotycznym sportsmenka porzuciła wygodne życie nad samym morzem i postanowiła wrócić do Polski. […] mogłam zostać. Wszyscy mnie do tego namawiali, ale ja nie chciałam. Na granicy w Zebrzydowicach patrzyli na mnie trochę jak na wariata. Tabuny ludzi wyjeżdżały z kraju, a ja wracałam do Warszawy, chociaż nie bardzo miałam czym i jak14.

Jeszcze przed wojną Kwaśniewska skończyła kurs przeciwlotniczy i sanitarny, dlatego już w pierwszych dniach września zaangażowano ją do pracy jako kierowcę sanitarki. Kierowcę zabili, nie było komu jeździć, jeździłam ja15 – wspominała. Na własnych barkach nosiła podczas wojny rannych żołnierzy m.in. znad okopów Wisły.

W jej mieszkaniu w Podkowie Leśnej schronienie podczas okupacji znalazło wielu bezdomnych Polaków, a także Żydów16. Jak sama mówiła, zorganizowała w domu swego rodzaju obóz przejściowy. Zabierała do siebie osoby, które zdołała uwolnić z obozu w Pruszkowie, wszystkich potrzebujących pomocy: pisarza i scenarzystę Stanisława Dygata, poetkę Ewę Szelburg-Zarembinę, ale też np. młodego mężczyznę z przestrzelonym płucem. Przez całe życie uratowany wysyłał Kwaśniewskiej kartki17.

Wyniosłam to z domu. Matka i ojciec bardzo pomagali ludziom. […] Starzy łodzianie do dzisiaj pamiętają, że wszystkie owoce z naszego sadu szły do szpitala. Jako 12-letnia dziewczyna jeździłam z chłopcami, żeby dostarczyć te owoce i inne produkty. […] W stosunku do biednych zawsze miałam opiekuńcze ciągoty18.

Podczas wojny Kwaśniewska pracowała też w słynnej gospodzie sportowej „Pod Kogutem” (m.in. z Jadwigą Jędrzejowską i Januszem Kusocińskim). W lokalu poznała swojego przyszłego męża, Juliana Koźmińskiego. Świeżo poślubiony małżonek, inżynier i komendant obrony elektrowni Wybrzeża Kościuszkowskiego, został aresztowany i uwięziony na al. Szucha. Za kratami jego stan zdrowia bardzo się pogorszył. Zmarł niedługo po uwolnieniu się19.

Działaczka sportowa

Po wojnie Maria Kwaśniewska wróciła do lekkiej atletyki i zdobyła ostatnie mistrzostwo Polski. Ze sportem wyczynowym pożegnała się w 1946 r., startując w mistrzostwach Europy w Oslo, gdzie zajęła szóste miejsce. Po zakończeniu kariery została działaczką sportową. Należała m.in. do Polskiego Związku Lekkiej Atletyki oraz Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Współorganizowała Klub Olimpijczyka PKOl i Towarzystwa Olimpijczyków Polskich. Inicjatorka pomocy potrzebującym olimpijczykom. Laureatka nagrody im. Janusza Kusocińskiego (1983) i medalu „Kalos Kagathos” (2003)20. Była pierwszą Polką, która otrzymała brązowy medal Orderu Olimpijskiego za zasługi w rozwoju idei olimpijskiej (1978). Odznaczył ją w 1979 r. osobiście ówczesny przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego lord Michael Killanin. W 2000 r. Prezydium Polskiego Komitetu Olimpijskiego i Klub Fair Play PKOl przyznali Marii Kwaśniewskiej statuetkę Fair Play za wspaniałą karierę sportową uwieńczoną brązowym medalem olimpijskim w rzucie oszczepem podczas IO w Berlinie w 1936 roku i za godne, pełne charyzmy życie po jej zakończeniu21. Maria Kwaśniewska zmarła w Warszawie 17 października 2007 r. Została pochowana na Powązkach.

W 2003 r. w Spale otwarto Park Pokoleń Mistrzów Sportu, któremu nadano imię Marii Kwaśniewskiej-Maleszewskiej.

Pisarka Ewa Szelburg-Zarembina w czasie wojny znalazła schronienie w domu Marii Kwaśniewskiej
Fot. NAC

Kopia medalu i autografu w Alei Gwiazd Sportu w Dziwnowie
Fot. Wikipedia

Park Pokoleń Mistrzów Sportu im. Marii Kwaśniewskiej-Maleszewskiej w Spale
Fot. T. Rogoś

Przede wszystkim kocham ludzi. Ludzie nie są doskonali, bywają źli i co z tego? Mamy stać i patrzeć, jak zło zwycięża? Mamy uciekać, gdy kogoś biją, gdy komuś potrzeba naszej pomocy? Mamy żyć wyłącznie własnymi sprawami, robić szmal, kariery i nie przejmować się innymi, ludzką biedą, ludzkimi nieszczęściami? Przenigdy! […] Człowiek ma rozum, żeby myśleć, i serce, żeby kochać. Tylko wtedy jest pełnym człowiekiem22

– mówiła Maria Kwaśniewska w wywiadzie udzielonym siedem lat przed śmiercią.

Przypisy:

1, 2 Maria Kwaśniewska Maleszewska: Ja bym za siebie nie wyszła, fragment wywiadu z archiwum „Rzeczpospolitej”, maj 2000, www.rp.pl/artykul/942214-maria-kwasniewska-maleszewska–ja-bym-za-siebie-nie-wyszla.html [data dostępu: 8 kwietnia 2018 r.].
3 D. Cicha, Mała Polka, która zakpiła z Hitlera, pl.aleteia.org/2017/10/17/mala-polka-ktora-zakpila-z-hitlera-czyli-maria-kwasniewska-maleszewska, 17 października 2017 r. [data dostępu: 8 kwietnia 2018 r.].
4 Polski Komitet Olimpijski, Biografie, Kwaśniewska – Trytko – Koźmińska – Maleszewska Maria Jadwiga, www.olimpijski.pl/pl/bio/1250,kwasniewska-trytko-kozminska-maleszewska-maria-jadwiga.html [data dostępu: 9 kwietnia 2018 r.].
5, 6 Tercet fiński wznawia tradycję Nurmiego. Noii na 14-em miejscu z czasem 32 m. 13 sek., „Przegląd Sportowy”, nr 65, 3 sierpnia 1936 r., s. 1.
7 A. Gronczewska, Marysia z Łodzi i dzieje jej zdjęcia z Hitlerem, które przeszło do historii, plus.nowiny24.pl/historia/a/marysia-z-lodzi-i-dzieje-jej-zdjecia-z-hitlerem-ktore-przeszlo-do-historii,12297049, 26 lipca 2017 r. [data dostępu: 9 kwietnia 2018 r.].
8, 9 Tercet fiński wznawia tradycję Nurmiego…, op. cit., s. 1.
10 Maria Kwaśniewska Maleszewska: Ja bym za siebie nie wyszła…, op. cit.
11 Kwaśniewska, Walasiewiczówna i Wajsówna – po zwycięskich walkach, „Przegląd Sportowy”, nr 67, 8 sierpnia 1936 r., s. 4.
12 Maria Kwaśniewska Maleszewska: Ja bym za siebie nie wyszła…, op. cit.
13 M. Czapla, Pamięci „Srebrnej Drużyny”. Polscy kawalerzyści na berlińskich igrzyskach w 1936 roku, nowahistoria.interia.pl/ii-rzeczpospolita/news-pamieci-srebrnej-druzyny-polscy-kawalerzysci-na-berlinskich-,nId,1353470, 6 marca 2014 r. [data dostępu: 8 kwietnia 2018 r.].
14, 15 Maria Kwaśniewska Maleszewska: Ja bym za siebie nie wyszła…, op. cit.
16 Polski Komitet Olimpijski, Biografie, Kwaśniewska – Trytko – Koźmińska – Maleszewska Maria Jadwiga…, op. cit.
17, 18 Maria Kwaśniewska Maleszewska: Ja bym za siebie nie wyszła…, op. cit.
19 A. Gronczewska, op. cit.
20 Polski Komitet Olimpijski, Biografie, Kwaśniewska – Trytko – Koźmińska – Maleszewska Maria Jadwiga…, op. cit.
21 Polski Komitet Olimpijski, Laureaci konkursów Fair Play od 1963 roku, http://www.olimpijski.pl/Media/files/Laureaci_polskich_FP_ver092017.pdf
[dostęp 13.04.2018].
22 Maria Kwaśniewska Maleszewska: Ja bym za siebie nie wyszła…, op. cit.